W metodzie termicznej występuje ryzyko, że błędnie zapiszemy pomiary, czego skutkiem będzie zła ich interpretacja. Badanie własnego cyklu może zakłócić zwykła choroba, czy zakażenie jakąś infekcją. Skuteczność tego sposobu jest zależna od sumienności i dokładności naszych zapisów. Przy czym wymaga się od nas jeszcze większej samodyscypliny niż przy metodzie poprzedniej. Dodatkowo musimy pamiętać o powstrzymaniu się od współżycia w dni płodne. Wszystkie metody naturalne charakteryzuje, unikanie współżycia w czasie dni płodnych. Brzmi to jak książkowe hasło, jednak jest podstawą, gdy nie chcemy zajść w ciążę. Kolejna jest metoda Billingsów. Polega ona oczywiście na unikaniu współżycia podczas dni płodnych. Synonimem dla tej metody będzie obserwowanie śluzu, lub metoda owulacji. Dni płodne określa się po wcześniejszej obserwacji i ocenie śluzu szyjkowego. Śluz jest niezbędny do prawidłowego zapłodnienia. Stwarza on plemnikom odpowiednie środowisko do przeżycia. Żeby móc obserwować śluz, powinnyśmy dokonywać codziennie, pora dnia nie jest istotna.
szyna relaksacyjna